Tego typu szopki są bardzo potrzebne.

Teraz Waldek Deska spędza dużo czasu na komisariacie i trudno mu odpowiadać na wszystkie listy i prośby czytelników. Jedno jednak wydaje się być pewne – jeżeli Waldek nie zostanie wkrótce zamknięty, wówczas z wielką przyjemnością będzie pomagał w budowie kolejnych takich „szopek”.

Treść maila do Waldemara Deski:
Witaj Waldemar. Czy jest szansa abyś udzielił mi kilku rad. Nie jestem budowlańcem ale bardzo chciałbym wybudować sobie taki dom. Czy mógłbym Cię odwiedzić pooglądać jak to zrobiłeś. Jesteś wielki i w nosie z tym że się wszyscy przypieprzają urzędasy. Ja niewiele wiem o prawie i w sumie mam je gdzieś. Dopóki mogę żyć. Mam żonę dwie córki mało kasy i walący się zagrzybiały dom. Szkoda mi moich dzieci że mieszkamy w takich warunkach. Dlatego jestem zdesperowany a to myślę najlepsze co może być aby dokonać tego co i Ty. Pozdrawiam i odpisz jak możesz Darek. mój tel.xxxxxxxxx. puść strzałkę oddzwonię.

Advertisements

4 responses to “Tego typu szopki są bardzo potrzebne.

  1. „a niewiele wiem o prawie i w sumie mam je gdzieś. ” – bardzo niezdrowe podejście.
    Jesli jest plan zagospodarowania, to na prawdę lepiej jest wyprowadzić wszystkie papiery:
    Urząd ma 60 dni na odpowiedź na pozwolenie na budowę i płaci do budżetu 500zł kary/dzień zwłoki, wiec terminu raczej pilnują.
    (nie mam pojęcia, dlaczego do budżetu, a nie inwestorowi, bo to przecież on ponosi straty, ale „prawo” jest takie, jakie jest)
    Późniejsze walki z sądami i nadzorami, nakazami rozbiórki też zrzerają nerwy i czas.
    Czym innym jest walka Pana Waldemara, kiedy miał obiecany plan zagospodarowania terenu, a urzędasy nie zrobiły go po 15 latach,
    a czym innym jest budowa z definicji niegodna z „prawem”. Kara za „samowole” (50 000) i nakaz rozbiórki, to nie przelewki. A urzędnicy ZAWSZE dla zasady pokażą, kto ma „racje”.

    Też mam żonę i dwie córki i nie wpadłbym na pomysł wystawienia rodziny na łaskę urzędasów, którzy z majestacie „prawa” mogą rozwalić komuś dom. Panu Waldemarowi bardzo kibicuje, ale sam bym się nie odważył na takie urzędnicze wojny.

    Dobre biuro architektów (z kontruktorami i osobami uprawnionymi) wyprowadzi papiery do pozwolenia i sieci (prąd woda/gaz, kanalizacja) za kilka tysięcy (w dużym mieście to ze 10 może kosztować).
    Trza właściwie tylko zapłacić za życie w państwie „prawa” i poczekać.
    Niby sporo zmarnowanej kasy, ale obecnie na taką szopę to i tak trzeba mieć ze 50 000 (na typowy dom 100m2 ze 250 000) na same materiały, żeby tam zamieszkać. Kilka tysięcy nie „uratuje” inwestycji.

  2. Polska cała ginie w przepisach i nakazach, zakazach i pozwoleniach szanuję ludzi inteligentnych a nie znoszę prostackiego oceniania innych. Mamy prawo oddychać i wypowiadać się czy bezpośrednio do Pana Waldemara czy na forum. Nie osądzaj OXO innych bo wiem że nikt tego nie lubi ja również.
    (“a niewiele wiem o prawie i w sumie mam je gdzieś. ” – bardzo niezdrowe podejście.) Uważam że zdrowe i dodam że doprawdy mam je gdzieś stosuję się tylko wtedy kiedy muszę bo żyję w tym kraju. A wszystko na granicy rozsądku aby zadowolić Państwo Polskie.
    Piszesz że też masz żonę i dwie córki i nie wpadłbyś na pomysł wystawienia rodziny na łaskę urzędasów, którzy w majestacie „prawa” mogą rozwalić komuś dom. Jakiś ty mądry i rozsądny a czy przeczytałeś co ja napisałem cytuję sam siebie (Mam żonę dwie córki mało kasy i walący się zagrzybiały dom. Szkoda mi moich dzieci że mieszkamy w takich warunkach) mam w dupie łaskę i niełaskę urzędasów i czy będą chcieli mi zabrać co moje na mojej ziemi – ale akurat mi nie zabiorą bo zgodę na budowę już mam o czym nie pisałem – a nawet gdyby chcieli zabrać miałbym ich w d…ie bo czas przez jaki moje dzieci mieszkałyby w zdrowym nie zagrzybiałym domu jest dla mnie po stokroć ważniejszy.Piszesz że:
    „Panu Waldemarowi bardzo kibicuje, ale sam bym się nie odważył na takie urzędnicze wojny.”
    G…wno prawda jeśli sam napisałeś to co napisałeś to znaczy że jesteś inteligentny gość i gdyby Ci biedy do gara zaglądnęła też byłbyś zdesperowany jak ja i nieistotne jest wówczas to co istotne jest dla Państwa.

    Pozdrawiam Darek

  3. Darku, piszesz, że masz gdzieś prawo – co skrytykowałem, bo państwo ma wojsko, policję, sądy, urzędników, pieniądze z naszych podatków i do przestrzegania „prawa” Cię przymusi.
    Wyjątkiem jest sytuacja masowa (np Abonament TV), gdzie zmuszenie milionów ludzi do przestrzegania „prawa” jest nieopłacalne finansowo i politycznie.
    Pech chce, że budowy dotyczą w Polsce (tylko) tysięcy ludzi rocznie i urzędnicy mogą dostępnym aparatem terroru wygnieść „bezprawie” czy „samowolę” jak to określają.

    Potem piszesz, że masz zgodę na budowę – chyba pozwolenie na budowe, ale jeśli takie masz, to znaczy, że masz pozwolenie na wybudowanie konkretnego obiektu ( wymiary, plany konstrukcyjne itp)
    i nijak to się ma chęci budowania „szopy” Pana Waldemara.
    Chyba, że „zgoda na budowę” oznacza, że masz określone warunki zabudowy (WZ) albo miejscowy plan zagospodarowania, a pozwolenia jeszcze nie masz.

    Twoja sytuacja rodzinna urzędnika nie obchodzi. On ma przepisy, które zastosuje (jest zobowiązany zastosować, bo inaczej wyleci z pracy).
    To urzędnicza siła, ale i słabość bo urzędnik może tylko tyle, ile ma w przepisach … „szopa” pana Waldemara postawiona na stalowych dzwigarach/szynach tak, żeby dało się ją przesunąć o kilka metrów (po odczepieniu instalacji oczywiście) otwiera wiele możliwości: W ustawie jest sformuowanie „… który jest trwale związany z gruntem … ” 😀 więc takie „coś” pod ustawę nie podlega.
    Wóż Drzymały w nowym wydaniu.
    Odpowiednia konstrukcja budynku (tak, żeby bardzo łatwo można go było .. rozłożyć) też daje pewne możliwości – kilka lat sądów/odwołań, potem oficjalne wykonanie nakazu rozbiórki i .. postawienie domu z powrotem kilka metrów dalej na kolejne kilka lat sądów i odwołań.

    Temat pokrewny.

    http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120307/BIALOGARD/120309859

    Właściciel dostał ponad 1,35 miliona złotych kary za uszkodzenie (nawet nie ścięcie) jednego swojego drzewa! Za drugie „tylko” 360 tys.
    Ludzi, co dostali po 100 tys kary są w Polsce setki. Za ścięcie własnych drzew na własnych działkach. W majestacie „prawa”.
    Na takie prawnicze „kwiatki” trzeba uwazać.
    Ale jest nadzieja.
    http://www.rp.pl/artykul/837424.html

  4. polskie prawo jest chore pod tym względem;/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s